Nigdy tego nie zapomnę
sobota, 3 grudnia 2016
ROZDZIAŁ 6
Wrzesień jakoś mi minął. Moja najniższa ocena to 3+, aż do dzisiaj... Dostałam 1 ze sprawdzianu z matematyki. Nie wiedziałam jak mam to powiedzieć mamie. Gdy wróciłam ze szkoły powiedziałam mamie całą prawdę. Zdziwiłam się bo nie była zła tylko powiedziała mi po prostu, że mam to poprawić. Cały stres mi minął i zaczęłam się uczyć na poprawę. Jutro jadę do Wrocławia na cały weekend już nie mogę się doczekać. Jeszcze nigdy nie byłam we Wrocławiu i jest to moje marzenie. Jadę tam z mamą, tatą, babcią i moją przyjaciółką Sandrą. Mamy plan bardzo dużo zwiedzić więc na pewno będzie super. Muszę się spakować ponieważ rano nie będę miała już czasu. Mam nadzieję, że tym razem auto się nie zepsuje...
środa, 5 października 2016
Rozdział 5
-No świetnie!- wykrzyknęła mama.
- I co my teraz zrobimy?- zapytałam zaniepokojona.
Po chwili postanowiliśmy, że popchamy auto do najbliższej stacji. Na szczęście stacja była za 100 metrów bo jak by była dalej to bym padła ze zmęczenia. Na stacji tata zatankował samochód i ruszyliśmy dalej.Gdy dojechaliśmy do domu zjadłam truskawki i słuchałam muzyki. Wakacje minęły na prawdę szybko. 1 września o 6.30 zadzwonił budzik strasznie nie chciało mi się wstawać no, ale musiałam. W szkole przywitałam się z moimi koleżankami i kolegami. I z moją najlepszą przyjaciółką Sandrą.
- I co my teraz zrobimy?- zapytałam zaniepokojona.
Po chwili postanowiliśmy, że popchamy auto do najbliższej stacji. Na szczęście stacja była za 100 metrów bo jak by była dalej to bym padła ze zmęczenia. Na stacji tata zatankował samochód i ruszyliśmy dalej.Gdy dojechaliśmy do domu zjadłam truskawki i słuchałam muzyki. Wakacje minęły na prawdę szybko. 1 września o 6.30 zadzwonił budzik strasznie nie chciało mi się wstawać no, ale musiałam. W szkole przywitałam się z moimi koleżankami i kolegami. I z moją najlepszą przyjaciółką Sandrą.
sobota, 16 lipca 2016
ROZDZIAŁ 4
- Musimy wrócić po babcię. - odpowiedziała po chwili mama.
Byłam bardzo zmęczona tą podróżą, a miałam jeszcze przejechać razem z przyjazdem i odjazdem 14 godzin. Zjedliśmy jeszcze kolacje i ruszyliśmy do Paryża. O godzinie 03.00 w nocy byliśmy na miejscu. Babcię znaleźliśmy dopiero o 05.00 była w hotelu i smacznie spała. Obudziliśmy ją i spytaliśmy się dlaczego nie pojechała z nami, babcia powiedziała, że miała ochotę jeszcze zostać. Mama była zła i powiedziała, że jak następnym razem będzie chciała zostać dłużej to ma nas o tym powiadomić. Po chwili wyruszyliśmy wszyscy w drogę powrotną upewniłam się jeszcze czy na pewno babcia jest w aucie. Zostały nam 4 godziny do celu gdy nagle samochód się zatrzymał i nie chciał odpalić.
Byłam bardzo zmęczona tą podróżą, a miałam jeszcze przejechać razem z przyjazdem i odjazdem 14 godzin. Zjedliśmy jeszcze kolacje i ruszyliśmy do Paryża. O godzinie 03.00 w nocy byliśmy na miejscu. Babcię znaleźliśmy dopiero o 05.00 była w hotelu i smacznie spała. Obudziliśmy ją i spytaliśmy się dlaczego nie pojechała z nami, babcia powiedziała, że miała ochotę jeszcze zostać. Mama była zła i powiedziała, że jak następnym razem będzie chciała zostać dłużej to ma nas o tym powiadomić. Po chwili wyruszyliśmy wszyscy w drogę powrotną upewniłam się jeszcze czy na pewno babcia jest w aucie. Zostały nam 4 godziny do celu gdy nagle samochód się zatrzymał i nie chciał odpalić.
czwartek, 24 grudnia 2015
ROZDZIAŁ 3
- Czy to ty Sabrina moja córka ?? - spytała się mama Sabriny, a na imię ma Kasia.
- Tak, to ja mamo. - odpowiedziała Sabrina.
- Co ty tu robisz i skąd wiesz, że ja żyję ?
- Babcia pokazała mi ten list co do niej napisałaś i postanowiłam cię zobaczyć i spytać czemu mnie okłamałaś.
Mama zabrała mnie po koncercie do kawiarni aby porozmawiać ze mną.
Wytłumaczyła mi czemu mnie okłamała i szczerze rozumiem ją.
Mama obiecała mi, że jutro zobaczę tatę i wrócimy razem do Poznania.
Nazajutrz o 9.00 spotkałam się z tatą, a o 12.00 wyjechaliśmy.
O 19.00 byliśmy na miejscu lecz gdy wysiedliśmy z samochodu zauważyliśmy, że babci nie ma z nami przeraziłam się bo pewnie została w Paryżu.
- I co my teraz zrobimy- spytałam się mamy.
- Tak, to ja mamo. - odpowiedziała Sabrina.
- Co ty tu robisz i skąd wiesz, że ja żyję ?
- Babcia pokazała mi ten list co do niej napisałaś i postanowiłam cię zobaczyć i spytać czemu mnie okłamałaś.
Mama zabrała mnie po koncercie do kawiarni aby porozmawiać ze mną.
Wytłumaczyła mi czemu mnie okłamała i szczerze rozumiem ją.
Mama obiecała mi, że jutro zobaczę tatę i wrócimy razem do Poznania.
Nazajutrz o 9.00 spotkałam się z tatą, a o 12.00 wyjechaliśmy.
O 19.00 byliśmy na miejscu lecz gdy wysiedliśmy z samochodu zauważyliśmy, że babci nie ma z nami przeraziłam się bo pewnie została w Paryżu.
- I co my teraz zrobimy- spytałam się mamy.
wtorek, 22 grudnia 2015
ROZDZIAŁ 2
Babcia dała mi tą kartkę do ręki abym przeczytała na głos co jest tam napisane.A i tak na marginesie babcia ma na imię Aneta. A oto i ten list:
Droga Aneto !!
Wyjechałam do Francji rozwijać swoją karierę, a ojciec jest ze mną. Zostaniemy tu na stałe, ale nie chcemy aby Sabrina się o tym dowiedziała. Powiedz jej że zginęliśmy w wypadku samochodowym żeby się nie martwiła i nie rozpaczała.
Mama Sabriny
Gdy przeczytałam list rozpłakałam się i pobiegłam do pokoju.
Jak moja rodzina mogła mnie tak okłamać teraz już rozumiem ten autograf w tramwaju i zachowanie babci kiedy mówiłam o rodzicach.
Jestem smutna i zła.
Po 15 minutach babcia zapukała do mojego pokoju otworzyłam jej lecz byłam na nią bardzo wściekła. Babcia próbowała załagodzić sytuację, ale jej nie wyszło tylko jeszcze bardziej mnie rozzłościła . Gdy rano wstałam o 6.00 do szkoły zobaczyłam,że babcia zrobiła mi już śniadanie podziękowałam jej lecz nie za bardzo miałam apetyt, o 7.00 byłam już w tramwaju i znowu widziałam tą samą kobietę porozmawiałam z nią, a ona wytłumaczyła mi, że ma ten autograf z Paryża.
W szkole na korytarzu były rozwieszone na każdej sali zdjęcia mojej mamy ogłaszali koncert w Paryżu. Przez wszystkie lekcje nie mogłam się skupić tylko myślałam o rodzicach i o tym koncercie.Gdy wróciłam do domu opowiedziałam babci o koncercie mamy. I dodałam też, że chce się na ten koncert wybrać. Babci nie było trzeba długo namawiać kazała mi iść się spakować ponieważ dzisiaj byłam ostatni raz w szkole jutro zaczynają się wakacje. Nazajutrz o 8.00 wyjechałam z babcią z domu, o 17.00 byłyśmy już na miejscu zdążyłyśmy jeszcze zajść do Galerii Handlowej żebym mogła sobie kupić strój na koncert. O 20.00 zaczynało się show usiadłam z samego przodu. Nagle mama przestała śpiewać.
Droga Aneto !!
Wyjechałam do Francji rozwijać swoją karierę, a ojciec jest ze mną. Zostaniemy tu na stałe, ale nie chcemy aby Sabrina się o tym dowiedziała. Powiedz jej że zginęliśmy w wypadku samochodowym żeby się nie martwiła i nie rozpaczała.
Mama Sabriny
Gdy przeczytałam list rozpłakałam się i pobiegłam do pokoju.
Jak moja rodzina mogła mnie tak okłamać teraz już rozumiem ten autograf w tramwaju i zachowanie babci kiedy mówiłam o rodzicach.
Jestem smutna i zła.
Po 15 minutach babcia zapukała do mojego pokoju otworzyłam jej lecz byłam na nią bardzo wściekła. Babcia próbowała załagodzić sytuację, ale jej nie wyszło tylko jeszcze bardziej mnie rozzłościła . Gdy rano wstałam o 6.00 do szkoły zobaczyłam,że babcia zrobiła mi już śniadanie podziękowałam jej lecz nie za bardzo miałam apetyt, o 7.00 byłam już w tramwaju i znowu widziałam tą samą kobietę porozmawiałam z nią, a ona wytłumaczyła mi, że ma ten autograf z Paryża.
W szkole na korytarzu były rozwieszone na każdej sali zdjęcia mojej mamy ogłaszali koncert w Paryżu. Przez wszystkie lekcje nie mogłam się skupić tylko myślałam o rodzicach i o tym koncercie.Gdy wróciłam do domu opowiedziałam babci o koncercie mamy. I dodałam też, że chce się na ten koncert wybrać. Babci nie było trzeba długo namawiać kazała mi iść się spakować ponieważ dzisiaj byłam ostatni raz w szkole jutro zaczynają się wakacje. Nazajutrz o 8.00 wyjechałam z babcią z domu, o 17.00 byłyśmy już na miejscu zdążyłyśmy jeszcze zajść do Galerii Handlowej żebym mogła sobie kupić strój na koncert. O 20.00 zaczynało się show usiadłam z samego przodu. Nagle mama przestała śpiewać.
ROZDZIAŁ 1
Hej jestem Sabrina mam 15 lat moi rodzice zmarli gdy miałam 9 lat teraz zajmuje się mną babcia.
Babcia jest bardzo szaloną osobą :D Lecz jedno jest podejrzane gdy zaczynam mówić o rodzicach babcia robi się bardzo spięta i widać, że się stresuje i stara się jak najszybciej skończyć temat. Moja mama była piosenkarką, a tata biznesmenem. Gdy miałam 7 lat od mamy na urodziny dostałam naszyjnik z pięknym brylantowym sercem. Nadal go mam przy sobie, a dokładniej na sobie, nigdy go nie zdejmuje bo przypomina mi mamę i wtedy czuje, że jest koło mnie. Mieszkam w Poznaniu więc jestem przyzwyczajona do wiecznego jeżdżenia tramwajem i tłumu ludzi w sklepie. Do szkoły mam 30 min tramwajem, a ok. 1 godziny na pieszo.Gdy dziś jechałam tramwajem pewnej pani z torebki wypadła jakaś kartka był to autograf mojej mamy spytałam się jej skąd go ma, ale chyba mnie nie usłyszała bo wychodziła z tramwaju i nie zdążyła mi odpowiedzieć. Gdy byłam już w domu opowiedziałam babci tą historię przy obiedzie babcia była jeszcze bardziej spięta niż kiedy kolwiek wstała poszła do swojej sypialni i wyszła z jakąś bardzo pogniecioną kartką...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)